Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski
06.11.2026 21:23

Partia jednego przeboju

Platforma Obywatelska od pewnego momentu stała się partią jednego przeboju. Przeboju, którego tytuł zapisuje się najczęściej w postaci ośmiu gwiazdek.

Nagrywałem ostatnio z kolegami audycję o muzyce zespołów, które latami starały się, jak mogły, by na nowo zaistnieć – pisały nowe piosenki i nagrywały płyty, których niewielu słuchało. A wszystko przez to, że miały już w swoim dorobku jeden wielki przebój, który skupiał na sobie całą uwagę i przyciągał rzesze słuchaczy kompletnie niezainteresowanych inną twórczością tych wykonawców. To fascynująca podróż przez muzykę. Mr. Z’oob to nie tylko „Kawałek podłogi”, Rezerwat to nie tylko „Zaopiekuj się mną”. Ba, nawet Europe to nie tylko „Final countdown”, a całkiem sprawny zespół grający od lat i wciąż tworzący. Tak więc nagrałem tę rozmowę i przyszła pora na napisanie felietonu, a w raz z nią refleksja: Platforma Obywatelska od pewnego momentu stała się, według bardzo podobnego schematu, partią jednego przeboju. Przeboju, którego tytuł zapisuje się najczęściej w postaci ośmiu gwiazdek. Fani, jak to fani – łaskawie posłuchają innych punktów programu, stu konkretów zamiast kilkunastu piosenek na koncercie, ale jeśli nie doczekają się na swój hit, będą wściekli. Platforma szybko się w tym połapała, tym bardziej że starzejący się frontman zafiksował się na tej jednej śpiewce. Nawet wymyślił zmianę nazwy, by odciąć się od starszych pozycji z repertuaru, takich jak „Deklaracja krakowska”, „Rekolekcje w Tyńcu” czy „Konserwatywna kotwica”. Rozbrzmiewa jeden refren podchwytywany przez tłum, który nie wybaczy zmiany, melodii czy modyfikacji prostego tekstu. Zmienia się skład, muzycy pojawiają się i znikają, różne dostają też stawki za występy i tantiemy, ale wciąż niesie się ten jeden zaśpiew. Nie trzeba już wymyślać niczego nowego, nikt na to nie czeka, nikogo to nie interesuje. Ba, są nawet inni, słabsi technicznie wykonawcy, pełniący rolę cover-bandów. Taki Czarzasty choćby czy inny Motyka. Partia niczym kapela staje się niewolnikiem, zakładnikiem jednego hitu, ale to pewny zarobek, pewne miejsce na scenie. Póki ktoś nie odetnie prądu.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE