Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Wolski
18.10.2026 19:14

Ostatnie kuszenie Kamysza

Wszystko ma swoją cenę. Jeśli pan doktor nie chce umierać za Tuska, trzeba licytować wyżej.

Wszyscy zastanawiają się, co mógł załatwiać sobie w Waszyngtonie Władysław Kosiniak-Kamysz. Już sam fakt, że posiada przepustkę do Białego Domu, sugeruje, że dzieją się rzeczy ważne, w końcu jego szef Donaldinio może co najwyżej pomarzyć o wykupieniu wycieczki, a póki co, na podobieństwo Radka Sikorskiego, oglądać sobie Biały Dom przez parkan. Czy jest zatem możliwe, że doktor Władysław K.-K. otrzymał propozycję nie do odrzucenia – wyjścia z koalicji 13 grudnia i zawiązania nowej z prawicą? Tylko pytanie, czy wystarczy mu odwagi, bo ta u naszego „hetmana rolnego” jest jak zwykle w deficycie. Osobiście gdybym był na miejscu Adama Bielana, miałbym dla Kosiniaka lepszą propozycję – szefostwo NATO z tytułem generalissimusa wraz z mundurem wzorowanym na Gwardii Watykańskiej (w końcu kolory gwardzistów są zbliżone do bliskich jego serca pasiaków łowickich). Musiałby przyklasnąć, a potem już tylko na koń, szablę w dłoń, bolszewika goń, goń, goń. Niestety może się okazać, że mamy za mało koni. Media doliczyły się ostatnio czterech rumaków w użytkowaniu rodziny prezydenckiej. Na szwadron bojowy za mało! A swoją drogą, po co prezydentowi konie, społeczeństwo chce, żeby było po równo, i być może zadowoliłby je nawet ten prezydent wypoczywający w ośrodku wczasowym „Jagódka” i płacący za wypożyczenie leżaka i parasola 15 euro. A przy okazji pytanie – ile powinni żyć przywódcy, jeśli nie da się wiecznie? Na przykład wielki demokrata Władimir Putin gotów jest zgodzić się na 150 lat, czyli ledwie 14 kadencji. Znaleźli się następcy Miczurina i Łysenki. Są pomysły korzystania z organów zwierzęcych, podobno najbardziej nadają się świńskie. Tylko jak potem mówić o długowiecznym dostojniku półczłowieku, półświni. Choć wśród komponentów znajdą się i psie serce, i sokoli wzrok, i strusi żołądek. A wracając do naszego „bohatera mimo”. Wszystko ma swoją cenę. Więc jeśli pan doktor nie chce umierać za Tuska, trzeba licytować wyżej. Urząd dożywotniego hetmana, podobnie fotel premiera, a nawet prezydenta, nie wystarczą, więc trzeba mu będzie zaproponować stanowisko króla. Będzie jak znalazł, kiedy przerażeni przywódcy ginącego pod muzułmańską nawałą Zachodu przyjadą do Warszawy, padną na kolana i zawołają do Kamysza, czyli Władysława V Piasta: „Królu, ratuj chrześcijaństwo!”.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE