Podejrzewam, że wielu uczestników marszu lub ich rodziców stało 13 grudnia 1981 r., symbolicznie lub nie, po stronie tzw. generała Wojciecha Jaruzelskiego i kliki jego bandytów, którzy w brutalny sposób zdusili powiew polskiej tęsknoty za niepodległością. To, co stało się przedwczoraj, ten wylew buty i chamstwa kroczący ulicami mojego miasta, było czymś obrzydliwym. Oczywiście nie dziwię się, że lewackie władze Warszawy wyświetliły na Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina logo tego tzw. Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. To wyjątkowo spójne. Stalin i ten strajk. Myślę, że gdyby towarzysz Józef Dżugaszwili jeszcze żył, z pewnością chętnie by ten antypolski ściek finansował. W końcu wszyscy, którzy czynili coś, co osłabiało Polskę, mogli zawsze liczyć na jego wsparcie.
OSK i Józef Stalin
Niedzielny pochód tzw. Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (tak zwanego, bo znam wiele polskich kobiet, które z tym strajkiem nie mają nic wspólnego, więc ta nazwa to zwykła uzurpacja) w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego był moim zdaniem zwykłym naigrawaniem się z pamięci ofiar tego ponurego okresu naszej historii.