Zabrakło tylko wisienki na torcie w postaci triumfu w Lidze Mistrzów, a przecież były ku temu realne szanse. W 2025 r. Barca była o włos od finału Ligi Mistrzów, ale straciła gola na wagę awansu w doliczonym czasie gry. Przez ten czas napastnik reprezentacji Polski sięgnął po koronę króla strzelców La Ligi, a przez trzy lata z rzędu był najlepszym snajperem zespołu. Cztery lata w barwach klubu z Katalonii to nie był czas jego największych sukcesów klubowych, te osiągnął jeszcze w barwach niemieckiego Bayernu Monachium, ale sam fakt reprezentowania tak ikonicznego klubu i to, że przez większą część spędzonego w nim czasu pozostawał jedną z kluczowych postaci, budzą podziw. Tym bardziej że występy w Blaugranie przypadły na okres, kiedy „Lewy” nie był już młodzieniaszkiem. Najlepszą puentą jego hiszpańskiej kariery jest wpis, który pojawił się na koncie Barcelony na platformie X: „Przybył jako gwiazda. Odchodzi jako legenda”.
Odchodzi jako legenda
Robert Lewandowski po czterech sezonach spędzonych w Dumie Katalonii opuszcza klub, w którym święcił triumfy z zespołem i śrubował osiągnięcia indywidualne. Trzy mistrzostwa Hiszpanii, trzy Superpuchary i Puchar Króla to najważniejsze z trofeów zdobytych razem z drużyną.