Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz,
27.11.2017 11:00

Obrończyni sprzątaczek

„Nowoczesna powinna stać się ikoną aktywnej klasy średniej i aspirujących do niej Polaków” – ogłosiła Katarzyna Lubnauer. To może być trudne, bo cały życiorys szefowej Nowoczesnej jest modelowym przykładem przynależności do kasty, która niszczyła wszelkimi sposobami podobne aspiracje Polaków. Jej rodzice byli uczelnianymi konformistami.

Matka – mikrobiolog, w 1987 r. była członkiem plenum Komitetu Uczelnianego PZPR na Politechnice Łódzkiej. Ojciec – chemik, przewodniczącym komisji w Komitecie Zakładowym PZPR w przedsiębiorstwie. Córka wstąpiła więc do Unii Demokratycznej i Unii Wolności rozdających przywileje. Dziś chce reprezentować „ludzi ciężko pracujących codziennie”. Tyle że wywodzi się z ugrupowań, przez które Polacy bez koneksji ciężką pracą mogli dorobić się… za granicą. Lubnauer chce być „liderem modernistycznych zmian”. Jako obrończyni specyficznych liderów modernizacji dała się poznać, wypowiadając się o likwidacji ich emerytalnych przywilejów. Użyła argumentacji z esbeckiego repertuaru: „Nie wiem, w jakim stopniu ten projekt ustawy dotyczy również sprzątaczki, która pracowała w Służbie Bezpieczeństwa”. Taka to nowoczesność i taki modernizm.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE