Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz
02.11.2026 07:00

Niezjednoczona prawica

Zupełnie nie podzielam narracji, zgodnie z którą trybunału broni wspólnie cała prawica. To może i jest korzystne PR-owo, ale jest nieprawdą. Aż do piątkowego wieczoru do miasteczka zorganizowanego przez kluby „GP” przychodzili tylko politycy PiS.

Starcie o Trybunał Konstytucyjny pokazało, kto jest realną opozycją, a kto przebierańcami. W takich kluczowych momentach widać to jak na dłoni. Grający radykała Grzegorz Braun, absolwent uczelni filmowej, zniknął. Taki był bojowy niczym pitbul, gdy wykrzykiwał o Amerykanach i Żydach. A teraz stał się łagodnym pudelkiem. ­Mentzen w czasie, gdy broniliśmy trybunału, poszedł na piwo, ale bez młodzieży, by nie prowokować jej, broń Boże, do buntowniczych zachowań. Po co patriotyzm, ważne, żeby kasiora się zgadzała. Najbogatszy Europejczyk Stanisław Szczęsny Potocki był tego samego zdania. Dopiero, gdy sceny z udziałem ZOMO poruszyły miliony Polaków, a tłumy przyszły pod trybunał, Bosak, Mentzen czy Braun ogłosili: „My też, my też!”. Podobna fala społecznych nastrojów może zagonić ich do koalicji z PiS, która skończy się tak jak w latach 2005–2007 koalicja PiS z Samoobroną i LPR Romana Giertycha. Maski szybko opadną.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE