Mocne zdanie? Z takim hasłem niedawno protestowało w Warszawie środowisko osób z niepełnosprawnością (OzN) i ich bliskich. Marsz „Chcemy być widzialni” zgromadził ludzi, którym obecna władza obiecywała, że będzie miała dla nich nie tylko uśmiechnięte serduszko, ale i mnóstwo pieniędzy. Skończyło się na niedotrzymanych obietnicach. Co więcej – robi się jeszcze gorzej, bo w projekcie budżetu na 2027 r. rząd Donalda Tuska zmniejsza wydatki dla osób z niepełnosprawnościami. Łatane rok w rok wsparcie na asystencję osobistą zostało ograniczone o 25 proc. Wiemy również, że nie będzie waloryzacji progów uprawniających do świadczeń z pomocy społecznej. Dodatkowo spore emocje budzi ustawa o asystencji osobistej, której wciąż nie ma (obecne rozwiązania to prowizorka), a której projekt jest daleki od oczekiwań środowiska OzN. Nie ma chyba sensu pytać, jak się czuje rządowa Lewica, wspierając coraz bardziej antyspołeczny rząd. Rozliczenie przyjdzie wkrótce.
Niepełnosprawni znów na lodzie
Rządząca koalicja oszczędza na opiekunach i osobach z autyzmem.