Ćwiczyliśmy już terapię szokową – dla bardzo wielu polskich rodzin wiązała się ona z brakiem życiowych szans, biedowaniem i ratowaniem się emigracją zarobkową. Znaczna część Polaków to pracownicy najemni, zarabiający nie średnią krajową, ale dominantę, czyli najczęściej wypłacaną pensję. W 2018 r. było to na rękę 1765 zł. Nie można doprowadzić do ruiny pracowników najemnych, w tym urzędników niskich szczebli, bo doprowadzi to do straszliwego spustoszenia społecznego i instytucjonalnego. BCC nie musi się tym przejmować – polskie państwo zdecydowanie powinno.
Nie tylko interes wielkiego biznesu
W obecnych realiach część środowisk biznesowych zachowuje się tak, jakby liczyły się tylko ich interesy. Przykładem Business Centre Club, który chce zniesienia 500+, rezygnacji z trzynastej i czternastej emerytury. Ale rzeczywistość społeczno-gospodarcza to nie tylko interesy wielkiego biznesu.