Te z polskich środowisk politycznych, które z Alternatywą dla Niemiec czują (mimo różnych spojrzeń na historię) pewną zgodność, nabrały apetytu na podobny sukces w polskich wyborach. Na razie jednak Konfederacja, bo głównie o niej mowa, zaliczyła zaskakującą porażkę, nie mogąc zarejestrować swojego kandydata w wyborach prezydenta Krakowa. Trzecia siła polityczna w Polsce nie dostarczyła 3 tys. ważnych podpisów, Bartosz Bocheńczak nie będzie więc czarnym koniem tego wyścigu. Droga do sukcesu na miarę AfD jest jeszcze bardzo daleka.