Przecież w otoczeniu Grzegorza Brauna w ostatnim czasie pojawiał się jeden z byłych polityków, który przesiedział wiele miesięcy lub nawet lat w areszcie pod zarzutami szpiegostwa – powiedział wczoraj w Radiu Zet… Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji, mówiąc oczywiście o Mateuszu Piskorskim, byłym liderze prorosyjskiej partii Zmiana, a dziś jednym z liderów intelektualnych Konfederacji Korony Polskiej. To prawda, dobrze się dzieje, że tego typu fakty są podkreślane także przez liderów politycznych (podobnie o Braunie i jego ludziach wypowiadał się już np. Jarosław Kaczyński). Warto przy tym dodać, że za podobne słowa, jak te Bosaka, ścigany jest przez Piskorskiego Dawid Wildstein, publicysta m.in. „Codziennej”. O tej sprawie, ale także o tym, że Piskorski prędzej niż z polskim obozem niepodległościowym dogada się z rzeczniczką rosyjskiego MSZ Marią Zacharową i rosyjskim handlarzem bronią Wiktorem Butem, przeczytają Państwo już jutro w tygodniku „Gazeta Polska”.
„Nie” dla agentów
Jeżeli chce się zbudować formację, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu i dobrze rządzić Polską, to trzeba zrezygnować z flirtowania ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi czy politycznej ekstremy.