Problem w tym, że grafika okazała się wygenerowanym w AI obrazem życzeniowego myślenia, a nie ilustracją twardych danych. Zanim kłamstwo zostało zdemaskowane, obiegło świat, powielone przez ludzi, którym powierzamy swoje bezpieczeństwo. Siemoniak powołał się na ABW, co rodzi dodatkowe pytania. Przecież dopiero co premier Donald Tusk powoływał się na raport CIA, który najprawdopodobniej w ogóle nie istnieje. Dziś minister przywołuje informację od polskiej służby, która… też byłoby lepiej, gdyby nie istniała. W innym razie znaczyłoby to, że ABW nabrała się na fałszywkę.
Miła dla uszu fałszywka
Ukraińcy zbombardowali w weekend kilka rosyjskich serwerowni. Jeden z czeskich eurodeputowanych zamieścił grafikę pokazującą gwałtowny spadek zasięgów rosyjskich trolli w sieci, którą natychmiast podchwycili nasi politycy i komentatorzy – od koordynatora służb Tomasza Siemoniaka po youtubera Jarosława Wolskiego.