W liberalnych mediach drużynie Czarzastego, Biedronia i Zandberga przeznaczono raczej rolę pożytecznych idiotów Platformy, a nie silnego partnera w układzie PO-Lewica. Przyczyna jest prosta: establishment potrzebuje lewicy „o tyle o ile” – żeby punktować PiS po części socjalnie, po części obyczajowo. Ale tak naprawdę wolą typowych ultraliberałów à la III RP. Stąd nie sądzę, że dadzą Platformie tak po prostu zniknąć.
Medialne plecy Platformy
Czytam ostatnio coraz częściej, chyba najczęściej w prawicowych mediach, że SLD zostanie wkrótce drugą siłą polityczną w Polsce. Myślą tą żyje również niemała część prawicowego internetu. Jedni traktują to jako dopust boży, drudzy jako logiczny skutek kryzysu w Platformie Obywatelskiej. Można jednak odnieść wrażenie, że myśl ta najmniej podoba się sporej części medialnego establishmentu III RP.