Święty ojciec Maksymilian Maria Kolbe należy dzisiaj do najbardziej rozpoznawalnych Polaków na świecie. Na taki stan rzeczy złożyło się wiele czynników, wśród tych najważniejszych ewangelizacyjna aktywność franciszkanina w dwudziestoleciu międzywojennym, zwłaszcza zaś właśnie jego męczeńska śmierć w niemieckim obozie zagłady. Ojciec Kolbe został aresztowany przez gestapo 17 lutego 1941 roku i osadzony w więzieniu na Pawiaku w Warszawie. Następnie 28 maja przywieziono go do KL Auschwitz. Podczas apelu więźniów 29 lipca 1941 roku dobrowolnie zgłosił się na śmierć głodową w zamian za nieznanego mu współwięźnia Franciszka Gajowniczka, który znalazł się w grupie dziesięciu osób skazanych przez władze obozu za ucieczkę więźnia. Ojciec Maksymilian Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 roku w bunkrze głodowym w podziemiach bloku 11, dobity zastrzykiem fenolu.
Ofiarowanie własnego życia przez ojca Maksymiliana za ocalenie współwięźnia odbiło się szerokim echem w obozie. Po zakończeniu II wojny światowej, za sprawą sławy męczeństwa franciszkanina, w Polsce i za granicą rozwinął się jego kult prywatny. W 1948 roku rozpoczął się kanoniczny proces beatyfikacyjny, w którego efekcie papież Paweł VI wyniósł na ołtarze ojca Kolbego jako wyznawcę wiary. Uroczystość beatyfikacyjna miała miejsce 17 października 1971 roku w rzymskiej Bazylice św. Piotra. Z kolei papież Jan Paweł II 10 października 1982 roku zaliczył ojca Maksymiliana do grona świętych męczenników Kościoła. Kult ojca Maksymiliana rozpowszechnił się wówczas z jeszcze większą dynamiką po całym świecie.
Kanonizacja ojca Maksymiliana Kolbego stała się ważnym wydarzeniem w dziejach Kościoła. Został pierwszym wyniesionym na ołtarze męczennikiem II wojny światowej. Przyczyniła się ona do poszerzenia koncepcji męczeństwa w praktyce postępowania prawnokanonicznego, co z kolei miało wpływ na przebieg innych procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych męczenników XX wieku. Poprzez ogłoszenie świętym męczennika KL Auschwitz i dyskusje wokół procedowania jego kanonizacji system totalitarny, jakim był niemiecki narodowy socjalizm, uznany został za ideologię, która w swoich założeniach zwalczała wiarę chrześcijańską i stała się powodem prześladowań chrześcijan. W kolejnych latach konsekwentnie za podobną ideologię uznano także system komunistyczny.
Kanonizacja św. Maksymiliana Marii Kolbego należała też do najważniejszych wydarzeń w polskim Kościele w ostatniej dekadzie PRL. Doszło do niej w trudnych realiach stanu wojennego, kiedy władza komunistyczna podjęła próbę likwidacji wolnościowych aspiracji Polaków zainicjowanych wizytą Jana Pawła II w ojczyźnie w czerwcu 1979 roku i powstaniem, w wyniku społecznych protestów z lipca i sierpnia 1980 roku, pierwszych w Europie Środkowo-Wschodniej niezależnych od władz związków reprezentujących świat pracy, które przyjęły nazwę Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Wprowadzony 13 grudnia 1981 roku stan wojenny doprowadził do delegalizacji Solidarności, Niezależnego Zrzeszenia Studentów i innych organizacji społecznych. W ośrodkach internowania i więzieniach znalazło się wielu związkowców i działaczy opozycyjnych. Wobec całego społeczeństwa, w tym Kościoła rzymskokatolickiego, zastosowano liczne represje. Osoba ojca Maksymiliana Kolbego spontanicznie stała się jednym z patronów Solidarności w czasie stanu wojennego. Znalazło to swój wyraz w wielu aspektach podziemnej działalności społeczeństwa. Do jego osoby odwoływał się także ks. Jerzy Popiełuszko, który przez całe życie żywił kult dla męczennika KL Auschwitz.
Ojciec Kolbe należy do najważniejszych naszych patronów, warto więc w tych trudnych czasach modlić się za ojczyznę za wstawiennictwem tego męczennika.