Wydarzenia z lat 80., kiedy fani obu drużyn stawali w pierwszym szeregu walki z komuną, wspierając podziemie solidarnościowe i biorąc liczny udział w ulicznych manifestacjach, są już stosunkowo dobrze opisane w licznych publikacjach. Wpisały się do kanonu kibicowskich historii przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Najważniejsze, że te tradycje przetrwały do dziś. Fani Lechii i Śląska nadal organizują wiele patriotycznych uroczystości. To m.in. dzięki ich zaangażowaniu do środowisk młodzieżowych przedarła się i zadomowiła na dobre historia Żołnierzy Wyklętych. Kibice zaprzyjaźnionych drużyn są także bardzo aktywni na Kresach. Wrocławianie głównie na lwowskich, gdańszczanie – wileńskich. Na Dolny Śląsk trafiali po wojnie w znacznej mierze Polacy wysiedleni z Kresów południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej, na Pomorze – mieszkańcy Wileńszczyzny.
Wspólne doświadczenia i korzenie, antykomunizm wyssany z piersi matek spowodowały, że przyjaźń Lechii i Śląska przetrwała przez minione dziesięciolecia wszelkie zawirowania na polskiej scenie kibicowskiej. I niech tak zostanie do końca świata. Moich przyjaciół z Wrocławia serdecznie w tym miejscu pozdrawiam. Zawsze otrzymywałem od nich sporo wsparcia i zaufania na różnych polach mojej społecznej działalności. Na pewno bez ich zaangażowania nasza patriotyczna pielgrzymka na Jasną Górę nie zadomowiłaby się tak szybko wśród kibicowskiej braci w Polsce.
Wprawdzie mecze Lechii Gdańsk ze Śląskiem to od lat spotkania przyjaźni na trybunach, na boisku jednak rządzą się swoimi sportowymi zasadami. Dziś nie będzie inaczej. Śląsk zrobi wszystko, żeby wygrać i umocnić się na pozycji lidera ekstraklasy. Lechia grająca u siebie także musi walczyć do końca, aby nie oddalić się punktowo od czołówki tabeli, a zwycięstwo w tym względzie jest konieczne. Zapowiadają się więc dobre piłkarskie emocje.
A kiedy już opadną i będzie wszystko wiadomo, fanów obu drużyn zapraszam w niedzielę do Starogardu Gdańskiego na kolejną odsłonę akcji „Serce dla Inki”. Początek mszy św. w intencji ojczyzny w miejscowym kościele św. Katarzyny o godz. 12.15. Cześć i chwała bohaterom!