Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Hanna Shen
23.09.2026 08:30

„Lalka” – tak, Netflix – nie

Netflixowa „Lalka” to nie ekranizacja, lecz nieporozumienie. Bolesław Prus napisał powieść o polskich marzeniach i klęskach, ale także o społeczeństwie, które po przegranym powstaniu szuka dla siebie nowej drogi.

W serialu ostały się z tego kostiumy i romans, może widok Warszawy z drugiej połowy XIX w. Przepadło natomiast to, co najważniejsze: polski los, polska historia, polski spór o to, jak służyć ojczyźnie. Najsmutniejsze, że zrobili to Polacy. Nikt ich nie zmuszał. Sami uznali, że rodzima klasyka jest zbyt polska, więc trzeba ją przykroić pod gust zagranicznego giganta i naszpikować lewacką ideologią, dla której każda tradycja jest przeżytkiem nadającym się tylko na śmietnik. Nie wierzę w przypadek. Zrobili to z rozmysłem ludzie, którzy wstydzą się własnego dziedzictwa. Wyszło im dzieło płytkie, a co gorsza – takie, które wypisuje Polskę z zachodniego dziedzictwa, ze świata, w którym liczą się honor, wolność i praca. A przecież właśnie z tymi wartościami mierzą się bohaterowie Bolesława Prusa. Tak się niszczy kulturę: nie zakazem, lecz podmianą. Młody widz dostanie podróbkę i weźmie ją za oryginał. Niech czyta jednak Prusa, tym bardziej przed maturą. Serial można sobie darować.

 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE