Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Wolski
18.08.2026 17:42

Kto zwyciężył w Powstaniu Warszawskim

Przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego publicysta historyczny Piotr Zychowicz zaatakował historyka prezydenta Karola Nawrockiego za słowa o tym, że „Warszawa zwyciężyła”, które uznał za sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Oczywiście można na problem popatrzyć z punktu widzenia „księgowego historii”, wyliczyć wszystkie straty materialne i ludzkie związane z „Obłędem 44” – jak nazywa Powstanie jego przeciwnik, ale przecież Nawrocki nie miał zamiaru przekonywać, że Polacy wówczas wygrali zbrojnie, oswobodzili miasto, aresztowali Niemców i szykowali się na spotkanie „przyjaciół Moskali”. Takiej wizji nie przedstawiają nawet historie alternatywne.

Jednak o tym, że ostatecznie Warszawa wygrała, może przekonać się każdy, kto ogląda współczesne miasto – miasto, które odrodziło się z popiołów, przetrwało komunę i jest obecnie dumą większości Polaków. W dodatku prezentuje się lepiej niż niejedna niemiecka metropolia grzęznąca w brudzie i uginająca się pod nawałą imigrantów. A co by było, gdyby 1 sierpnia warszawskie dzieci nie poszły w bój, poczekały na sowiecką ofensywę, a potem zamiast do Mauthausen i Ravensbrück (jak moi rodzice) pojechaliby na Sybir? Nietrudno wyobrazić sobie, że bez Powstania i wstrzymania przez Stalina wojsk na Wiśle Berlin upadł w dobre pół roku wcześniej, po czym związek nasz bratni ogarnąłby ludzki ród. Można też przypuszczać, że bez tego zrywu Polaków Stalin nie bawiłby się w tworzenie krajów demokracji ludowej, tylko spokojnie wchłonął podbite państwa do swego imperium. Sierpniowe Powstanie choć upadło, podtrzymało w polskim społeczeństwie wolę oporu, do niego odwołali się polscy patrioci przy kolejnych zrywach – w 56, 70, 80 roku, i odegrało podobną rolę jak XIX-wieczne powstania – wszystkie przegrane – które jednak uratowały nas jako naród. Neostańczycy i neoendecy fundują nam mnóstwo recept, jak pozytywnie działać dla dobra Polski, pomijają jednak zasadniczą kwestię – po co Polacy mieliby to robić, kiedy bardziej opłacałoby się zostać Niemcem, Austriakiem, a ostatecznie Europejczykiem? W dodatku podobne tezy są niebezpiecznie bliskie narracji Kremla aplikowanej nam od ponad 80 lat, które pan Zychowicz z uporem lepszej sprawy powtarza. 

NAJNOWSZE