Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Bogusław Dopart,
12.11.2019 14:00

Krótko o patriotach kochających inaczej

W dniu, w którym media wciąż żyją wydarzeniami Narodowego Święta Niepodległości, naszym obowiązkiem jest pochylenie się nad cierpieniami patriotów kochających inaczej. Zwłaszcza nad bólem patriotów odznaczających się najwyższymi standardami umysłowymi, najsubtelniejszą wrażliwością i najsilniejszym poczuciem obowiązku. Nad męką kochających Polskę inaczej ludzi polityki i elit kulturalnych.

Ich deklarowany patriotyzm to stawianie rodakom wyższych wymagań, karcenie, pouczanie, oskarżanie przed sądem ludzkości, smaganie (euro)pejczykiem. A to wszystko z posępnością, z żarliwością niby inteligencką. Kiedy my tu nurzamy się w prostackiej dumie z dziedzictwa i z jaką taką satysfakcją bilansujemy to, czego w ciągu jednego pokolenia udało się dokonać – oni, wieszczowie i mężowie stanu, sercem gryzą. Ciemność widzą, larum grają. O bratnią pomoc jęczą. Niestety – ich bezkompromisowa „troska” przemienia się w publiczne piekło, ich wysokie „ideały” – w urąganie Bogu ducha winnym rodakom. Ten specyficzny patriotyzm ma jeszcze jedną, zasadniczą wadę. Brak w nim zupełnie ROZUMNEJ dbałości o polską suwerenność i o bezpieczeństwo kraju.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane