Wszystko wskazuje więc na to, że już w maju Krakowianie zdecydują o tym, czy platformiany skok na Kraków zakończy się spektakularnym upadkiem. Jeśli tak się stanie – będzie to potężny impuls dla innych społeczności lokalnych. Już zresztą jest. Jak możemy wyczytać nawet w „Gazecie Wyborczej”, „efekt Krakowa” widoczny jest nawet w stolicy.
– Warszawa była już bliska wprowadzenia śródmiejskiej strefy płatnego parkowania z opłatami w weekendy, ale przestraszyła się akcji referendalnej z odwołaniem prezydenta Krakowa – podano, a w kolejce do swoich zmian stają inne miasta. To chyba pierwszy od dawna moment, gdy z zazwyczaj sennego politycznie grodu Kraka płynie inspiracja dla całej Polski.