Dwóch kardynałów musiało odwołać swoje uczestnictwo, gdy się okazało, że jeden z nich jest mocno zamieszany (chodzi o zatajanie) w skandale w Pensylwanii, a drugi – gdy ujawniono skandal homoseksualny w jego seminarium. I choć watykańskich organizatorów spotkania nie powstrzymało to od zaproszenia progejowskiego jezuity do wygłoszenia panegiryku na rzecz homoseksualistów, to trzeba powiedzieć, że w USA robi się naprawdę gorąco. Katolicy amerykańscy apelują o ustąpienie do kard. Donalda Wuerla (to pierwszy z dwóch wspomnianych hierarchów), a nawet o rezygnację całego episkopatu. Ogromna większość ortodoksyjnie nastawionych katolików otwarcie mówi o konieczności oczyszczenia Kościoła z homolobby i homoherezji. Bez tego nie odzyska on wiarygodności. I nic nie wskazuje na to, by dało się ich zastraszyć wyrzucaniem z Kościoła. Nie to miejsce, nie ten czas.
Spotkanie w cieniu skandalu
Można udawać, że nic się nie stało, można sugerować, że Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie odbywa się pod znakiem radości, ale tak nie jest. Angielskojęzyczni katolicy, a tych jest na ŚSR większość, żyją nie tylko spotkaniem z papieżem, ale także gigantycznym skandalem homoseksualnym, który wstrząsa amerykańskim Kościołem.