Pomijam już, że jest czarno-biały. Dla współczesnego młodego człowieka obraz byłby całkowicie nieprawdopodobny. Księżniczka – następczyni tronu – wymyka się z ambasady i szwenda po Rzymie, po czym zasypia na ulicy przy Fontannie di Trevi. Arystokratyczna wagarowiczka, zaopiekowana przez amerykańskiego żurnalistę, trafia do jego garsoniery, gdzie wprawdzie ląduje w łóżku, ale nie zostaje wykorzystana. Pociąg wprawdzie z wolna się ujawnia, ale związek pozostaje nieskonsumowany – ze względu na obowiązki wobec ojczyzny (istniało kiedyś coś takiego!) księżniczka rezygnuje z osobistego szczęścia. Podobnie dziennikarz wycofuje się z superreportażu, przy którym zgasłyby nawet rewelacje na temat Epsteina. Jak miałbym wytłumaczyć współczesnej nastolatce, że mając celebrytkę we własnym łóżku, można nie wrzucić pikantnych fotek na Instagrama? Najbardziej bolesna jest jednak inna konstatacja – po 70 latach, które upłynęły od „Rzymskich wakacji”, po tamtym świecie nie ma śladu – oczywiście stoją Koloseum, Forum Romanum, a nawet Watykan, ale za tysiąc lirów, nawet gdyby były, nie kupiłbyś nawet pudełka zapałek, a skandale z udziałem księżniczek są główną atrakcją mediów. Inna sprawa, czy w tamtych pięknych latach 50. nie było skandali? Brytyjska księżniczka Elżbieta z siostrą autentycznie zgubiły się w Rzymie, a władca Monako poślubił hollywoodzką aktoreczkę. Mówiono wtedy, że hipokryzja to hołd, jaki występek składał cnocie – dziś ani hipokryzji, ani cnoty. A co jest? Podobno są wolność i demokracja. Czy na pewno? Pytanie, czy obserwujemy autentyczny koniec historii, czy może już niedługo będzie kolejny reset? Ku osłupieniu świata Niemcy chcą dać władzę Alternatywie dla Niemiec – wystąpić z Unii, odrzucić euro i pogonić imigrantów.
Czy miałoby to również oznaczać powrót do tradycyjnych wartości, na których opiera się porządek świata? Przywódczyni AFD, lesbijka żyjąca (z żoną) w Szwajcarii, średnio nadaje się do nowej ewangelizacji, ale Pan Bóg pisze prosto na liniach krzywych. I tylko księżniczek dziewic, zwiedzających na skuterze romantyczny Rzym, już raczej nie będzie…
#GazetaPolska: Tonący Zondy się chwyta
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) September 2, 2026
Czytaj » https://t.co/Bje8n0WCy6
Prenumeruj » https://t.co/OFRAy7uQ3O pic.twitter.com/GTDvzJ9bMc