Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
12.02.2026 11:30

Koniec balu dla Czarzastego

„Nie będę odnosił się do doniesień pisowskich mediów” – tak Włodzimierz Czarzasty raczył odpowiedzieć we wtorek na pytania dziennikarzy o swoje relacje biznesowe z Rosjanką Swietłaną Czestnych. Jak zwykle – taką samą metodę stosują od lat Donald Tusk i inni politycy – to, co dla kogoś ze świecznika niewygodne, próbuje się rozmyć odbieraniem wiarygodności i żałosnym, personalnym atakiem.

Po co? Bo tak najprościej, zamiast się wytłumaczyć przed opinią publiczną, a przy okazji można napuścić rozgorączkowanych internautów na media nieprzychylne władzy i nakręcać polaryzację. Sytuacja jednak wymaga naświetlenia przez służby, bo marszałek Sejmu jak ognia unika procedury sprawdzeniowej. Z jakichś względów nie chciał być weryfikowany, a dostęp do tajnych dokumentów ma tylko ze względu na ustawową – dziurawą – ścieżkę jako druga osoba w państwie. Czarzastemu będzie też trudniej uciekać od tematu, ponieważ doniesienia „Gazety Polskiej” na temat Rosjanki z petersburskiego domu aukcyjnego, obsługującego majątki ludzi rosyjskich służb, potwierdziła „Rzeczpospolita”. Liberalna, wyraźnie momentami prorządowa gazeta domaga się nawet prześwietlenia Czarzastego. O tym dzienniku marszałek Sejmu też powie, że jest „pisowski”?
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane