Nasz kraj nigdy czegoś takiego nie widział. Mityczne długi Edwarda Gierka to mały procent obciążeń Tuska. Pojawia się pytanie, co dzieje się z pieniędzmi, które trafiają do budżetu. Gdyby chociaż zadłużenie przekładało się na inwestycje, ale te idą taśmowo pod nóż. Nawiązując do platformianego klasyka, Jana V. Rostowskiego: „Pieniędzy nie ma i nie będzie”. Za to będą gigantyczne długi do spłacenia. Pamiętajmy, że cała UE zamierza zadłużyć się na setki miliardów euro. To będą kolejne kredyty do spłacenia przez Polskę. A raczej – Polaków, bo przecież to naszymi podatkami zapłacimy za to szaleństwo.
Kolosalne zadłużenie
Trwają prace nad budżetem na kolejny rok, który – jak już wiadomo – ma zawierać niemal 300 mld zł deficytu. Rządzona przez Donalda Tuska Polska pogrąża się w gigantycznym zadłużeniu.