W mowie końcowej podczas debaty prezydenckiej z Jimmym Carterem 28 października 1980 roku Ronald Reagan zwrócił się bezpośrednio do Amerykanów i poprosił ich o jedno – by zanim zagłosują, zadali sobie pytanie, czy żyje im się lepiej niż cztery lata temu. Lubię wracać do tego słynnego pytania, bo w gruncie rzeczy jest ono w kampanii wyborczej najważniejsze. Partie opozycyjne są od tego, aby tę właśnie kwestię stawiać. Obóz władzy będzie zaś najczęściej uciekać przed takimi rozliczeniami. Gra zaczęła się już na dobre w naszym kraju. Na rok przed wyborami Donald Tusk dwoi się i troi, aby zachować kontrolę nad tematami rozmów Polaków. Z szafy wyciągnięta została nawet sprawa aborcji. Tylko po to, aby jeszcze bardziej podgrzewać ideologiczną wojnę. Gdy toczy się debata aborcyjna, bardzo trudno jest mówić o drożejących: benzynie, gazie, pellecie czy usługach. Trudniej porównywać skuteczność służby zdrowia czy poziom nauczania.
Rzeczywistość tymczasem skrzeczy. Fakty są takie, że nie żyje nam się lepiej pod rządami Donalda Tuska. Rząd zaciągnął olbrzymie zobowiązania, a efektów wydatkowania tych środków brak. Przynajmniej nie widać tego na polskich ulicach. Prawdziwe tsunami jednak dopiero nadchodzi. Trwa przecież przygotowywanie unijnego budżetu. W nim środki na przykład dla rolników są o 30 proc. niższe niż w poprzedniej perspektywie. Wspólnota planuje obciążyć kraje dodatkowymi podatkami. Docisną nas jeszcze ETS-em i kolejnymi zielonymi wymysłami. Czy będzie żyć się nam lepiej? Nie sądzę. Za rok będziemy to czuć jeszcze wyraźniej. To sprawia, że obecny rząd raczej zostanie skreślony za 12 miesięcy. Nie ucieknie od rzeczywistości. I nawet opozycja mu nie pomoże.
Przed Państwem najnowszy numer tygodnika #GazetaPolska! Oto co przygotowaliśmy 👇🏻 Więcej jak zawsze na https://t.co/FOE7JQ5yhV oraz wygodnej prenumeracie dostępnej na https://t.co/OFRAy7vnTm https://t.co/aKmqhFSyui
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) October 21, 2026