Spory kierownictwa z prawym i lewym skrzydłem partii znowu narastają. Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek są o krok od rokoszu. Z kolei niektóre działania rządu zdają się sprzyjać Grzegorzowi Braunowi – ostatnio minister Waldemar Żurek powziął zamiar, by przy blasku fleszy siłą „doprowadzić” europosła do prokuratury. Warto przy tym podkreślić, że zarówno Konfederacja Korony Polskiej, jak i Koalicja Obywatelska są partiami wodzowskimi, gdzie ewentualne frakcje boją się własnego cienia. Stając naprzeciw swoich dwóch największych oponentów – z prawej i lewej strony – czyli partii Donalda Tuska i formacji Grzegorza Brauna, PiS doprawdy przypomina do złudzenia rozpolitykowaną polską republikę szlachecką, występującą w dobie rozbiorów naprzeciw absolutnym monarchom. Od zewnątrz przeciwko partii Jarosława Kaczyńskiego też grają ręka w rękę potęgi niemiecka i rosyjska, tylko w roli nieistniejących już Austro-Węgier zadebiutowała niedawno Ukraina. Mamy komplet.