Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz
27.04.2026 07:00

Kapelusze turystów z Teksasu

„Kapelusze turystów z Teksasu pokrzykujących w Luwrze przysłoniły plan Marshalla i odbudowę Europy” – pisał poeta Jan Lechoń w swoich impresjach z Nowego Yorku „Moja prywatna Ameryka”.

To zdanie przypomniało mi się, gdy obserwowałem reakcje polskich komentatorów na ekscentryczne pokrzykiwania prezydenta Donalda Trumpa. Krytyka stylu Trumpa, estetyczne zniesmaczenie nim ludzi przyzwyczajonych do dyplomatycznych półsłówek, ważniejsze od tego, że na Ameryce wisi bezpieczeństwo Europy... Na tym zmanierowaniu i powierzchownym myśleniu Europejczyków, w tym części Polaków, gra Donald Tusk, reprezentujący wrogie polskiej niepodległości interesy niemieckie i rosyjskie. „Musimy pokazać Rosji i Ameryce, że Europa i Polska są odpowiedzialne za swoje bezpieczeństwo”, „Chcę wierzyć, że [art. 5 – przyp. P.L.] jest wciąż obowiązujący, ale czasami mam pewne wątpliwości” – mówił w wywiadzie dla „Financial Timesa”, a więc czytanym przez elity opiniotwórcze na świecie. Nie wolno nam przechodzić nad tymi słowami do porządku dziennego. Pod naszą szerokością geograficzną nie stać nas na błędy, musimy myśleć realistycznie, liczyć samoloty, czołgi i rakiety, by zapewnić Polsce trwałą niepodległość.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej