Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz P. ­Terlikowski,
18.07.2020 14:44

Jestem z Warszawy, jestem z Podkarpacia

Urodziłem się i wychowałem w Warszawie, od zawsze tu mieszkam i pewnie nie jestem w stanie stąd dokądkolwiek na stałe wyjechać. Jednak jednocześnie dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem z Podkarpacia.

I nie jest to tylko polityczna deklaracja konieczna do walki z wariatami, którzy chcą bojkotować mieszkańców tej krainy z powodu wyborczych decyzji, ale przede wszystkim dlatego, że znam ten region, mam tam wielu przyjaciół, uwielbiam tamtejsze krajobrazy, a mój duchowy dom jest kilkanaście kilometrów za Przemyślem. Tak, tak, bo jeśli jest jakieś miejsce, gdzie naprawdę czuję się jak w domu (poza domem oczywiście), które jest naprawdę moją Ojczyzną, to jest to leżąca tuż przy granicy z Ukrainą Kalwaria Pacławska. To jest mój duchowy dom, a Podkarpacie – w związku z tym – to moja duchowa Ojczyzna. Nie dane mi było jeszcze w tym roku tam być, ale przed oczyma mam tamtejsze krajobrazy. A przecież Kalwaria to nie wszystko; jest jeszcze saletyński Dębowiec opodal Jasła, niesamowity Rzeszów, rozbrzmiewający muzyką Łańcut, skryty na uboczu Jarosław i przepiękny Przemyśl. I dlatego zawsze będę bronił Podkarpacia i wspaniałych ludzi, których tam spotkałem.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE