Także dlatego, że za sprawą fanów obu klubów, a ponadto Legii Warszawa, na stadionach zaistniała historia – ważne wydarzenia z naszych najnowszych dziejów są upamiętniane w formie okolicznościowych opraw, organizowania wykładów i pokazów filmowych. Wszystkie te wydarzenia zawsze były przygotowywane zwłaszcza dla młodego pokolenia, które w latach 2007–2015 systematycznie było pozbawiane możliwości zapoznania się z naszą najnowszą historią i piękną literaturą. Przyjdzie jeszcze czas na analizę tego zjawiska, z różnych perspektyw badawczych. Jedno jest pewne, ten sposób promowania historii wśród młodzieży okazał się skuteczny.
W ogóle sport stwarza społeczną przestrzeń, która daje wiele możliwości kojarzenia z nim różnych wydarzeń, także tych historycznych. Świetnym tego przykładem są chociażby inicjatywy podejmowane przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Dość wspomnieć wydarzenie z jesieni ub.r., czyli „Mecz, który się nie odbył” między Gedanią Gdańsk a Lechią Lwów, rozegrany przy stadionie przy ul. Traugutta. Wszystko było jak dawniej. Zawodnicy wystąpili w replikach strojów przedwojennych i zagrali zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami. Ta rekonstrukcja hipotetycznego meczu, który mógłby się odbyć, gdyby nie wybuch II wojny światowej, okazała się komercyjnym sukcesem.
Podobnym sukcesem okazała się wystawa „Teddy – Bokser z Auschwitz”, która z jednej strony pokazywała historię Tadeusza Pietrzykowskiego, z drugiej – dawała okazję do przypomnienia ogromnych strat, jakie wojna poczyniła w środowisku polskich sportowców.
Już niedługo w Polsce i różnych miejscach świata będziemy biegli „Tropem Wilczym”, upamiętniając Żołnierzy Wyklętych. Genialna inicjatywa promująca historię naszych bohaterów poprzez coraz popularniejsze w Polsce zbiorowe bieganie. Cieszy to, że inicjatywa z roku na rok się rozwija i zdobywa coraz większą popularność. Zachęcam do promocji tego wydarzenia i do wzięcia w nim udziału. „W zdrowym ciele zdrowy duch”, mówi popularne przysłowie, które w przypadku biegu „Tropem Wilczym” rzeczywiście może się sprawdzić, jeśli jego uczestnicy zaczną żyć ideałami, które przyświecały Żołnierzom Niezłomnym. Oby się tak stało!