Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
08.10.2026 13:25

Głębszy problem kadry

Wysokie zwycięstwo nad Rumunią w ubiegły piątek tylko zatuszowało ogromne braki jakościowe polskiej reprezentacji.

Powiedzmy sobie to wprost, choć wielu ekspertów i byłych piłkarzy się łudziło: jesteśmy piłkarskimi dziadami! Nie potrafimy bronić w zwartym bloku, ktoś taki jak Piotr Zieliński zapomina, jak rozgrywać piłkę do przodu, nie umiemy atakować, rzadko wykorzystujemy wahadłowych, a następcy Roberta Lewandowskiego nie widać. Gdyby obrońcy, Karol Świderski czy Mateusz Żukowski, prezentowali się tak beznadziejnie w swoich klubach jak w trakcie meczu Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną, to trenerzy podziękowaliby im po jednym treningu. Od lat słyszę, że kolejni selekcjonerzy nie dają szansy młodym. Jak na złość popisała się więc polska młodzieżówka, obrywając 2:6 od Włochów. Oprócz wyniku coś jeszcze robiło ponure wrażenie – reprezentacja U-21 dała sobie strzelić kuriozalnego gola z 80 metrów po stracie futbolówki. W miniony weekend słyszeliśmy, że kadra Jana Urbana potrzebowała nowego otwarcia i od wygranej z Rumunią będzie tylko lepiej. Niestety tak się nie stało i nic nie wskazuje na poprawę. Młodzi też nie rokują na przyszłość, by polski kibic nagle uwierzył w diametralną zmianę.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE