Ale czy Państwu to czegoś nie przypomina? Bo mnie tak. Podobnie działo się przecież w Królestwie Francji w 1789 roku w Petersburgu i Moskwie w roku 1917, czy też w Hawanie roku 1959. I wówczas i teraz dzikie hordy służyły jako fala, które wynosiła do władzy paru ludzi. A po zdobyciu władzy ci ludzie robili dokładnie to przeciwko czemu protestowały dzikie hordy. A na końcu zawsze powstawała bezbożna, krwiożercza i skorumpowana lewacka dyktatura.
Ciekawe, czy historia jest jeszcze w stanie kogokolwiek czegoś nauczyć?