Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor  Szczęsnowicz,
12.06.2020 16:12

Geneza lewackiej dyktatury

Wywodzące się z dołów społecznych tłumy palące co popadnie, demolujące sklepy, bijące ludzi i wdające się w potyczki z interweniującymi służbami państwa. Burzenie pomników i zawracanie kół historii. Radykalne antypaństwowe postulaty dążące do anarchii przeplatają się z żądaniem zniesienia „rasizmu”, „wyzysku” lub innymi podobnie ogólnymi hasłami. Tutaj chcą likwidacji policji, tam obalenia rządu. A wszystkie te wydarzenie sterowane przez zadowolonych z siebie, często zamożnych, lewicowych lub lewackich intelektualistów. Teraz tak się dzieje w USA, Meksyku i na zachodzie Europy.

Ale czy Państwu to czegoś nie przypomina? Bo mnie tak. Podobnie działo się przecież w Królestwie Francji w 1789 roku w Petersburgu i Moskwie w roku 1917, czy też w Hawanie roku 1959. I wówczas i teraz dzikie hordy służyły jako fala, które wynosiła do władzy paru ludzi. A po zdobyciu władzy ci ludzie robili dokładnie to przeciwko czemu protestowały dzikie hordy. A na końcu zawsze powstawała bezbożna, krwiożercza i skorumpowana lewacka dyktatura. 

Ciekawe, czy historia jest jeszcze w stanie kogokolwiek czegoś nauczyć? 

NAJNOWSZE