Pytała w tym kontekście o to, czy jakikolwiek polityk, deklarujący przywiązanie do wartości chrześcijańskich, może popierać kogoś takiego. Tweet Trumpa był oczywiście durny. Tylko co z tego? Nie był to żaden komunikat, który wysłał do Polski w tej sprawie. Można się też zapytać, czym się różnią idiotyzmy Trumpa od kretyńskich wrzutek Donalda Tuska siorbiącego zupę czy Waldemara Żurka rąbiącego drewno lub wyzywającego prezydenta na solo. Najsmutniejsze jest jednak to, że mamy tu do czynienia z czymś więcej niż prymitywną tępą propagandą władzy, mającej niby to udowodnić „prawicową hipokryzję”. Patrząc na przejęcie malujące się na twarzy Dobrosz-Oracz i jej kolegów, trudno było nie odnieść wrażenia, że oni naprawdę wierzą w to, co bredzą. Że są już tak ogłupiali i „rozgrzani”, że byliby gotowi z powodu jednego mema ostatecznie zerwać stosunki z najpotężniejszym mocarstwem świata, naszym sojusznikiem – jedynym państwem, które chroni militarnie nie tylko nas, ale całą UE.
Galopująca głupota
Jedna z największych gwiazd neo-TVP, Justyna Dobrosz-Oracz, biegała ostatnio po Sejmie, pokazując opublikowany przez prezydenta USA obrazek, na którym Donald Trump był przedstawiony jako Jezus.