Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marek Bober
15.02.2026 07:15

Epstein i obce wywiady. Zagadka nie do rozwiązania?

Dla jakich wywiadowczych służb – i czy w ogóle – pracował Jeffrey Epstein? Skąd się wzięły jego ogromny majątek i wpływy, wykraczające poza amerykański establishment? Pytania mnożą się po tym, jak Departament Sprawiedliwości i FBI odtajniły dokumenty z akt przestępcy seksualnego. Najczęściej multimilionera wiąże się z wywiadami Izraela i przede wszystkim Rosji od lat 70. XX wieku.

Twierdzenia o jego potencjalnych powiązaniach z obcymi wywiadami nie są nowe. Internet zalany jest tego typu spekulacjami i podejrzeniami. Aby uspokoić atmosferę, w obu państwach – Izraelu i Rosji – dementowano na najwyższym szczeblu wszelkie informacje o jego związkach ze służbami specjalnymi, także ostatnio. Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że „niezwykle bliskie relacje” byłego premiera Ehuda Baraka z milionerem „nie sugerują, że Epstein pracował dla Izraela, lecz dowodzą czegoś przeciwnego”. Ale z FBI wypływały już informacje, że Epstein był „zwerbowanym agentem Mosadu” i szkolił się pod okiem Baraka. Dodajmy, że były premier Izraela odwiedził w latach 2013–2017 dom Epsteina w Nowym Jorku ponad 30 razy. 

Izraelski ślad w mailach

Według ujawnionych maili Baraka Epstein odegrał kluczową rolę w nawiązywaniu nieoficjalnych kontaktów między Izraelem a Rosją podczas wojny domowej w Syrii. Milioner, wykorzystując swoje elitarne kontakty, miał ułatwiać prywatne spotkania Baraka z Władimirem Putinem, podczas których omawiano usunięcie syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada i zainstalowanie prorosyjskiego przywódcy akceptowalnego dla Izraela. Epstein doradzał też Barakowi w kontaktach z „Numerem 1” – znanym pseudonimem szefa Mosadu – i pomagał koordynować transakcje z udziałem rosyjsko-izraelskiego oligarchy Wiktora Wekselberga. Działał również na rzecz wywarcia presji na administrację Baracka Obamy, aby zatwierdziła ataki USA na Iran, zgodnie z izraelskimi interesami strategicznymi. 

Epstein pośredniczył ponadto w zawieraniu umów dotyczących bezpieczeństwa między Izraelem a krajami takimi jak Mongolia i Wybrzeże Kości Słoniowej, rozszerzając zasięg izraelskich firm zajmujących się technologiami kontroli i nadzoru. Niektóre media, na przykład Drop Site News i The Nation, podawały z kolei, że miał on rozległe kontakty z izraelskim wywiadem, goszcząc w swoim domu wysokiego rangą oficera izraelskiego wywiadu wojskowego Yoniego Korena. Jednak media w Izraelu głosiły, że nie ma dowodów potwierdzających, jakoby Epstein pracował dla Mosadu. Mało tego – w jednym z e-maili stwierdził: „Nie lubię Izraela. W ogóle”.

Warto zauważyć, że istnieje dokument FBI z 2020 r., który wskazuje, że Epstein był „szkolony na szpiega” przez Baraka, a informacje z jego rozmów z Alanem Dershowitzem, wpływowym amerykańskim prawnikiem, były przekazywane Mosadowi. Bliskie powiązania Epsteina z Barakiem, Ghislaine Maxwell (córką Roberta Maxwella, który miał rzekome związki z Mosadem) oraz miliarderem Lesem Wexnerem – a także twierdzenia byłego oficera izraelskiego wywiadu Ariego Ben-Menashego i partnera biznesowego Epsteina Stevena Hoffenberga – podsyciły spekulacje, że prowadził on operację „Honeytrap” powiązaną z Mosadem, mającą na celu zbieranie kompromitujących materiałów na temat elit.

Rosyjskie związki Epsteina

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow także odrzucił oskarżenia, jakoby Epstein był rosyjskim agentem. „Chciałbym zażartować z takich wersji, ale nie traćmy czasu” – powiedział. Rosyjscy politycy i media od dawna głoszą, że większość osób z otoczenia finansisty pochodziła z USA i Europy, ale nie Rosji. Nie jest to jednak prawda. Sam Epstein opowiadał, że przekazywał Rosjanom informacje na temat prezydenta Donalda Trumpa za pośrednictwem ówczesnego ambasadora przy ONZ Witalija Czurkina. 

„The Washington Post” donosił właśnie, że wyżsi rosyjscy urzędnicy i biznesmeni utrzymywali stosunki ze zmarłym przestępcą seksualnym. Z dokumentów wynika również, że Epstein przez kilka lat wielokrotnie próbował umówić się na prywatne spotkanie z Władimirem Putinem, chociaż nie ma dowodów na to, że takie spotkanie w ogóle miało miejsce. Gazeta podała, że nazwisko dyktatora pojawia się ponad 1000 razy w nowo opublikowanych aktach, ale większość odniesień pochodzi z wycinków medialnych zebranych przez Epsteina, a nie z bezpośredniej komunikacji. 

Jedno z najbardziej uderzających odkryć dotyczy Siergieja Bieliakowa, byłego absolwenta Akademii Federalnych Służb Bezpieczeństwa (FSB) Rosji i wyższego urzędnika ds. finansów. „The Washington Post” donosi, że Bieliakow utrzymywał bliskie stosunki z Epsteinem od 2014 do 2018 r., wymieniając przyjazne wiadomości i zaproszenia. Dowiadujemy się, że Epstein przedstawił także Bieliakowa znanym osobistościom z Zachodu, w tym Barakowi i miliarderowi technologicznemu Peterowi Thielowi. W wiadomości z 2015 r. Epstein poprosił nawet Beliakowa o pomoc w sprawie „Rosjanki z Moskwy”, rzekomo próbującej szantażować wpływowych biznesmenów w Nowym Jorku – to wymiana zdań, która prawdopodobnie zwiększy podejrzenia co do jego roli w gromadzeniu kompromitujących materiałów. Były oficer brytyjskiego wywiadu MI6 Christopher Steele skomentował wprost, że amerykańskie agencje śledziły powiązania Epsteina z Moskwą już od lat 70. XX wieku.

Czas zweryfikuje hipotezy

Były oficer CIA John Kiriakou opisał Epsteina jako „podręcznikowy przykład agenta dostępu”, sugerując, że służył on elitarnym interesom. Bliskie powiązania Epsteina z postaciami z amerykańskiego wywiadu, w tym z Leonem Panettą, są powszechnie znane, ale ponownie – żadne dowody nie potwierdzają formalnego zatrudnienia w służbach wywiadowczych. Dawny sekretarz pracy Alexander Acosta ujawnił, że kazano mu „odpuścić” Epsteinowi, ponieważ finansista „należał do służb wywiadowczych”. Pomimo tych twierdzeń osoby mające dostęp do akt FBI nie znalazły żadnych dowodów na formalne powiązania z CIA ani żadną inną zagraniczną agencją, a podczas procesu Ghislaine Maxwell w sądzie nie pojawiły się żadne dowody na takie powiązania. To nie zmienia faktu, że amerykańskie służby wywiadowcze nadal żywią podejrzenia w tej sprawie.

Dyrektor Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard zaznaczyła w lipcu 2025 r., że nie widziała żadnych dowodów na to, by Epstein był formalnym agentem wywiadu, choć nie wykluczyła takiej możliwości. Prokurator generalna Pam Bondi również stwierdziła, że nie ma wiedzy na temat takich powiązań. Wspomnieć należy, że ugodę sądową zawartą przez Epsteina w 2008 r., powszechnie uważaną za podejrzanie łagodną, zawarto rzekomo pod wpływem twierdzeń, że „należał do służb wywiadowczych”. Większość mediów i Amerykanów skupia się na przestępczej stronie działań finansisty, czyli wykorzystywaniu nieletnich dziewczyn, obrzydliwych powiązaniach towarzyskich i – mimo oficjalnej wersji – tajemniczej śmierci. Czas pokaże, czy Epstein pracował dla zagranicznych wywiadów, czy był ich zakładnikiem.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane