Doszło nawet do tego, że rządy innych unijnych krajów oficjalnie skrytykowały rząd Pedra Sáncheza, a niektóre – jak np. Włochy – wprowadziły specjalne kontrole dla przyjezdnych z Hiszpanii. Lewacki premier niezbyt się tym przejął, bo kontynuuje idiotyczne działania, które mają na celu otworzyć nielegalnym przybyszom dostęp do terytorium Unii Europejskiej – najpierw za pośrednictwem swojego kraju. Nasuwa się więc pytanie – co dalej się stanie? Zwłaszcza w kontekście ciążącego nad Polską paktu migracyjnego, odroczonego jedynie w czasie.
To Hiszpania będzie wpuszczać setki tysięcy migrantów, a reszta państw unijnych ma ich grzecznie przyjmować, zgodnie z wytycznymi paktu? Przecież to absurd. Niewykluczone, że Hiszpania swoimi poczynaniami doprowadzi tak naprawdę do upadku dotychczasowej polityki migracyjnej Brukseli – albowiem żaden europejski polityk zachowujący resztki rozsądku nie zgodzi się na to, co robi Sánchez. To prosta droga do katastrofy.