Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko,
19.04.2019 09:21

Dzwon na trwogę

„Piękno zbawi świat” – przypomniały mi się te mało przecież ortodoksyjne słowa Fiodora Dostojewskiego, gdy w ostatnich dniach patrzyłem na zdjęcia katedry Notre Dame. Choć marmur, kamienie i drewno nie cierpią, miałem poczucie, jakby ogień je parzył.

I choć Quasimodo, szpetny garbus ze słynnej powieści Wiktora Hugo „Katedra Marii Panny w Paryżu”, nie uderzył w dzwon na trwogę, to przecież w wielu duszach rozlegał się ten dźwięk. Zbigniew Herbert na kartach „Barbarzyńcy w ogrodzie” poświęcił osobny rozdział katedrom. Napisał: „Poszukiwałem naiwnie formuły wyjaśniającej cały gotyk. To, co jest w nim zarazem konstrukcją, symboliką i metafizyką”. Ostatecznie wybrał skromniejszy zamysł: opisał donatorów i budowniczych katedr – od robotników z kamieniołomów po architektów. Tak bardzo brakuje dziś Herberta.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE