Premier Beata Szydło umiała do tego celnie wypunktowywać swoich adwersarzy, trafiając w samo sedno. W ostatnim czasie urzekła mnie zwłaszcza ta wypowiedź: „Było powiedziane o mnie, że jestem osobą, która kojarzy się z polskim rosołem. Wolę się kojarzyć z polskim niedzielnym rosołem niż z ośmiorniczkami z Sowy i Przyjaciół”. Mistrzyni!
Pani Premier Beata Szydło nieraz pokazała, że naprawdę zależy jej na zwykłych ludziach. Nie bała się do nich wychodzić i z nimi rozmawiać. Była jedynym chyba na świecie szefem rządu, który pochylił się nad postulatami kibiców, sformułowanymi przez to środowisko i przekazanymi na Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców w styczniu 2016 r. Należy się jej za to wielki szacunek. Ten prosty gest znaczył wiele, ale najważniejsze, że wiele z naszych ówczesnych postulatów zostało zrealizowanych, zwłaszcza jeśli chodzi o pamięć o polskich bohaterach, przypominanie pięknych kart naszej historii czy troskę o patriotyczne wychowanie młodzieży. Rząd Pani Premier reagował również na arenie międzynarodowej, kiedy próbowano fałszować naszą historię. Zrobił wiele, aby Polacy, zwłaszcza z Kazachstanu, mogli wracać do ojczyzny i budować tu swoją przyszłość. Inne postulaty przebijają się z trudem, zwłaszcza te, w których chodzi o permanentną lustrację wszystkich opiniotwórczych środowisk, ujawnienie aneksu z weryfikacji WSI, wyjaśnienie do końca wszystkich wątków związanych z uprowadzeniem i morderstwem ks. Popiełuszki. Cały czas mamy nadzieję, że dobra zmiana w tym względzie nas nie zawiedzie.
Za wszelkie dobro niech Pan Bóg wynagrodzi Pani Premier! Szczęść Boże!