Ostatnio bardzo głośno mówi się właśnie o kwestiach rynku aptecznego. Pewnie wiele osób zastanawia się nad tym, czym właściwie jest dualizm prawny. Otóż, najprościej mówiąc, w pewnym sensie jest to bezprawie. Jeżeli mamy dwa porządki prawne, które działają równolegle, to może rodzić pytanie wśród obywateli i przedsiębiorców – którą wykładnię prawa należy tak naprawdę stosować? Oczywiście dualizm prawny w stosunku prawo międzynarodowe – prawo krajowe istnieje i o tym teoretycy prawa mówią i piszą od dawna. Z naszego podwórka, przykładem dualizmu może być spór o sądy. Chyba każdy z nas widzi niepożądaną sytuację w Polsce, kiedy poddawane jest w wątpliwość powołanie danego sędziego na stanowisko zgodnie z polskim porządkiem prawnym. To stan ze wszech miar niepożądany, który nie powinien mieć miejsca i który podważa zaufanie obywateli do państwa i jego instytucji.
Jako prawnik nie zazdroszczę farmaceutom sytuacji, w której się teraz znaleźli. Z jednej strony mamy wykładnię prawa stosowaną przez Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne i Główny Inspektorat Farmaceutyczny, a z drugiej strony mamy ugruntowaną wykładnię Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, która jest zupełnie inna.
Każdy z przedsiębiorców zastanawia się, którą wykładnię należy stosować. Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi, bo każda ze stron sporu twierdzi inaczej i przytacza na to liczne argumenty.
Dualizm na rynku aptecznym oznacza jedno – brak pewności co do możliwości prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z prawem. Jedną z najpoważniejszych konsekwencji, którą już widać, są rozważania inwestorów zagranicznych związane z wycofaniem się z rynku polskiego. Każdy inwestor szuka rynku, który jest stabilny, sprawdzony, z jasnym ustawodawstwem. W Polsce wielość tych przepisów i różnorodność wykładni z całą pewnością nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorcom.
W Polsce organem powołanym do zajmowania się kwestiami związanymi z konkurencją jest, jak sama nazwa wskazuje, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. To ten urząd i jego wykładnia od lat były pewnego rodzaju przewodnikiem dla przedsiębiorców jak stosować dane przepisy. W ostatnim czasie wykładni dokonują urzędy z zakresu rynku farmaceutycznego, najgorsze jednakże jest to, że nie respektują one niestety ugruntowanej od lat wykładni UOKiK.
Utrzymanie obecnego stanu rzeczy w dłuższej perspektywie czasowej jest nie do wyobrażenia. Nie da się funkcjonować w dualizmie prawnym, który powoduje brak możliwości podejmowania realnych decyzji przez przedsiębiorcę, który ma planować rozwój firmy. Jeśli ta sprawa nie wyjaśni się jednoznacznie w ciągu następnych miesięcy, maksymalnie roku przedsiębiorcy zagraniczni wycofają się w konsekwencji z Polski, natomiast na samym rynku będziemy mogli obserwować liczne zwolnienia pracowników. Warto zwrócić uwagę, że mówimy o okresie, w którym na całym świecie panuje pandemia, więc o czasie szczególnie wrażliwym.
Szczególnie zastanawiające są działania urzędników, którzy dokonują niekorzystnej dla firm aptekarskich czy szerzej farmaceutycznych wykładni z zakresu prawa konkurencji. W mojej ocenie bardzo poważnie należałoby rozważyć i zainteresować tym organy państwa, czy przypadkiem osoby te nie dopuszczają się przekroczenia uprawnień działając jako funkcjonariusze publiczni.