W posępnej posiadłości spotyka się z podejrzanymi typami. Nie wiemy właściwie, co tam robią, nie mamy świadomości, co planują. On sam zachowuje się w sposób wprost nie do uwierzenia! Nic, tylko milczy i notuje. To nie wstęp do kolejnej opowieści o hrabim Draculi czy o mrocznych naukowcach, którzy chcą ożywiać zmarłych. W ten sposób biuletyn propagandowy obecnej władzy, „Newsweek”, opisał cykliczne spotkania obecnego prezydenta z kilkunastoma zapraszanymi przez niego intelektualistami. Dlaczego takie wydarzenia miałyby być czymś niewłaściwym? Nie do końca wiadomo. Niemniej „Newsweek” dobrze wie, jak wypełniać propagandowe polecenia uśmiechniętej Polski.
Skoro nie można przyczepić się do niczego konkretnego, należy przynajmniej zadbać o odpowiednią atmosferę. Za pomocą stylistyki rodem z kiepskiego horroru usiłuje się w odbiorcach wywołać wrażenie niebezpiecznej tajemnicy, groźnego spisku (fragment o „posępnej posiadłości” to autentyczny cytat!). Czytelnik „Newsweeka” może nie rozumieć dlaczego, ale ma czuć, że Nawrocki to po prostu zło, potworność i mrok. Tanie i skrajnie infantylne? Paranoja? Może, ale co innego właściwie im pozostało? Przecież uśmiechnięta Polska nie jest w stanie podjąć merytorycznej debaty. A zegar tyka i do wyborów coraz bliżej. Tym bardziej Tusk i jego media będą usiłowali podkręcać nastroje w swoim elektoracie, grać na jego mobilizację. Wrzask będzie coraz większy, coraz agresywniejszy oraz... coraz głupszy. Emocje trzeba wciąż podbijać, zaś opowieści o Zondacrypto, które miały niby udowodnić, że Nawrocki to sługa rosyjskiej mafii, szybko przestaną wystarczać. W propagandzie uśmiechniętej Polski prezydent będzie odgrywał rolę przynajmniej takiego demona jak Kaczyński. Już teraz niewiele nas dzieli od opowieści o Nawrockim, który w swojej mrocznej rezydencji wysysa krew z niewinnych liberałów i demokratów oraz uprawia faszystowską czarną magię. Możemy być więc pewni, że nasze „intelektualne” i „postępowe elity” za niedługo nie tylko wejdą w ten absurd, lecz wręcz wymyślą coś jeszcze durniejszego.
#GazetaPolska: Tonący Zondy się chwyta
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) September 2, 2026
Czytaj » https://t.co/Bje8n0WCy6
Prenumeruj » https://t.co/OFRAy7uQ3O pic.twitter.com/GTDvzJ9bMc