Pamiętajmy bowiem, że doktor Henry Jekyll i pan Edward Hyde to wszak ta sama osoba, tyle że prezentująca różnej widowni różne, przeciwstawne wymiary osobowości tej samej postaci. Jednak w miarę rozwoju akcji coraz trudniej mu odzyskiwać ową niby dobrotliwą twarz i zachodzi obawa, że w końcu jego właściwym obliczem okaże się morda chama – jego „supportera”