Koszykarze Houston Rockets przedłużyli swoje szanse na awans do drugiej rundy play‑off NBA. Po trzech porażkach z rzędu z Los Angeles Lakers wygrali drugi kolejny mecz, tym razem na wyjeździe 99:93, zmniejszając stratę w serii do 2‑3.
Rockets wracają do gry
Lakers rozpoczęli środowe spotkanie z dużą determinacją, chcąc zamknąć rywalizację już w piątym meczu. W pierwszej kwarcie prowadzili nawet 11 punktami, a drugą odsłonę zaczynali przy wyniku 28:21. Od tego momentu inicjatywę przejęli jednak Rockets — objęli prowadzenie w drugiej kwarcie i utrzymali je do końcowej syreny.
„Rakiety” wygrały drugi mecz z rzędu mimo braku swojego lidera Kevina Duranta, który po urazie kostki wystąpił tylko w drugim spotkaniu serii. Pod jego nieobecność zespół poprowadzili Jabari Smith Jr. (22 pkt) oraz Tari Eason (18).
Houston może zapisać się w historii. Jeszcze żadna drużyna NBA nie odwróciła losów serii play‑off z 0‑3. Tylko cztery z 159 ekip doprowadziły w takiej sytuacji do meczu numer siedem. Dla Lakers 22 punkty zdobył rezerwowy Austin Reaves, a LeBron James zakończył mecz z dorobkiem 25. Zespół z Los Angeles nadal gra bez Luki Dončicia, który zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego. Szósty mecz odbędzie się w piątek w Houston.