Cieszy przede wszystkim to, że tylu zwłaszcza młodych ludzi z okazji święta narodowego potrafi się zmobilizować, pokonać nieraz znaczne odległości, aby znaleźć się w stolicy i wspólnie z innymi zamanifestować swoją polskość. Ta inicjatywa, która przetrwała mroczne czasy licznych prowokacji serwowanych za rządów PO, cieszy się sporą popularnością wśród kibiców, którzy tłumnie zjeżdżają w tym dniu do Warszawy. Tak będzie i w tym roku.
My chcemy Boga! – myśl przewodnia manifestacji w dniu Narodowego Święta Niepodległości oddaje w pełni to, co polscy patrioci noszą w swoich sercach. Od wieków. Jesteśmy kolejnym ogniwem w sztafecie pokoleń dumnego narodu, któremu wierność chrześcijańskim wartościom kształtującym przed ponad tysiącem lat naszą państwowość pozwalały jej przez stulecia bronić. A kiedy wymazywano nas z map Europy oraz świata, dawały siłę, by podnieść się z kolan i skutecznie bić się o niepodległość.
To hasło, które ma nam przypomnieć pryncypia, sprawy fundamentalne, zasadę, która pozwoli nam dzisiaj przetrwać, w świecie zniewolonym przez poprawność polityczną. Ta mentalna trucizna zniszczyła już, zwłaszcza w Europie, tak wiele, a odrzucenie Boga spowodowało, że znaczna część europejskich narodów nie potrafi stawić czoła wyzwaniom i zagrożeniom współcześnie się pojawiającym.
My chcemy Boga! – niech to hasło utrwali się w nas jako program na dziś i jutro. Niech połączy polskich patriotów, chcących zmian w ojczyźnie, jej silnej pozycji i szczęścia wszystkich obywateli. Zróbmy wszystko, aby pokochała je także nasza młodzież i dzieci, bo to od nich zależy świetlana przyszłość naszej ojczyzny.
Marsz z Bogiem ku przyszłości daje nadzieję. Spotkajmy się w sobotę w Warszawie, wszyscy razem, w wielkim pochodzie rozpoczynającym świętowanie setnej rocznicy naszej niepodległości. Bóg, Honor, Ojczyzna!