Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
15.11.2019 08:53

Demos kratos, idiotes

O względności istnienia demokracji w Polsce przekonaliśmy się w noc po wyborach. Kiedy wydawało się, że PiS zdobędzie Senat, zagrażała nam dyktatura siepaczy Kaczyńskiego wspieranych m.in. przez kluby „Gazety Polskiej” i paru innych zatwardziałych zwolenników zamordyzmu. Gdy okazało się, że jednak opozycja może mieć większość, demokracja wygrała tak bardzo, że jeden z posłów z radości przedstawił najnowszą wersję hymnu, ze zmienioną melodią i nieznanymi mu zwrotkami ze starej wersji.

Żenada będzie nam towarzyszyć całą tę kadencję, bo mamy najbardziej reprezentatywny Sejm w historii, co oznacza, że są tam przedstawiciele prawej i lewej strony, mądrych, głupich i bardzo głupich. W przeciwieństwie do Janusza Korwin-Mikkego, który twierdzi, że dał się wybrać do Sejmu, by zlikwidować demokrację, uważam, że demokracja jest absolutnie potrzebna. W dyktaturze za zwalczanie rządu Korwin-Mikke nie siedziałby w Sejmie, ale w lochu. A tak będzie mógł spokojnie złorzeczyć sejmokracji, pocieszając się dietami i subwencjami. My zaś spokojnie musimy znosić wszelkiej maści idiotów, ciesząc się tym, że na razie są jednak marginesem. Następnym razem trzeba ich jednak przegłosować. Szkoda nerwów.

 

NAJNOWSZE