Na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych jednostka beztrosko opublikowała film z przejazdu kolumny wojskowej. Widoczne w kadrze tablice informacyjne zdradzają, gdzie i w jakim kierunku zmierza konwój. Jak na dłoni widać również typ sprzętu. Choć materiał trwa zaledwie 15 sekund, pod postem pojawiły się pytania, czy publikowanie takich kadrów jest bezpieczne. Odpowiedź jest prosta: to skrajnie nieodpowiedzialne. W ten sposób podajemy wrogim służbom na tacy strategiczne dane logistyczne.
Szpiedzy z Moskwy czy Mińska nie muszą już ryzykować dekonspiracji w terenie – wystarczy, że uważnie prześledzą wojskowe social media. Od miesięcy służby apelują do obywateli o nienagrywanie przejazdów wojskowych transportów. Przepisy zostały zaostrzone – za fotografowanie wrażliwej infrastruktury wojskowej grożą dziś surowe kary i konfiskata telefonów. Skoro od zwykłego obywatela wymagamy takiej ostrożności, mamy prawo żądać tego samego od naszej armii.