Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
29.03.2023 10:00

Człowiek z mema

Ileż ja się naczytałem analiz i wypowiedzi ekspertów o tym, jak to polska polityka gruntownie się zmieni, gdy wróci do niej Donald Tusk. Już sama epopeja związana z „powrotem króla” przebijała trzecią część „Władcy Pierścieni”. W końcu jednak książę na białym koniu przyjechał. Oto wirtuoz! – zakrzyknęli miłośnicy jego muzyki.

Teraz można jej posłuchać codziennie. Nawet niewprawne ucho usłyszy, że brzmi nie najlepiej i pełno w niej fałszywych tonów. Tylko drobne szpile i puste frazesy, dość często przeplatane kłamstwami. Zaprzeczanie samemu sobie to już niemalże metoda. Proces ogłupiania ludzi więc trwa w najlepsze. Złapany na kłamstwach nasz wirtuoz polityki zaprzecza sam sobie. W tym bezczelnym odwracaniu kota ogonem jest prawdziwie zabawny. Oto bowiem okazuje się, że to on zaproponował budowę Baltic Pipe. Jego partia wymyśliła program 500+. Sam Tusk przestrzegał przed Rosjanami. Można wymieniać bez końca. W każdym razie po tym, jak obserwujemy ten festiwal żenady, należy sobie zadać pytanie: czy on zawsze taki był? Jak to świadczy o Polsce, że ktoś taki przez dekadę utrzymywał się niemal na szczycie listy popularności. Dziś to bowiem bardziej kandydat do memów niż na męża stanu.

NAJNOWSZE