Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Anna Gembicka,
25.05.2020 21:17

Czego może nas nauczyć pandemia

Kryzysy pokazują nasze prawdziwe oblicze. Unaoczniają też, że pewne pojęcia, wartości i postawy są ponadczasowe.

Chyba nikt nie ma już dziś wątpliwości, że koronawirus jest opisywanym przez Nassima Nicholasa Taleba  „czarnym łabędziem”, czyli nieprzewidywalnym i nagłym zdarzeniem zmieniającym radykalnie naszą rzeczywistość w wielu wymiarach. Rok 2020 z pewnością zaznaczy się jako kamień milowy w najnowszej historii i będzie wymieniany obok takich wydarzeń jak atak terrorystyczny na World Trade Center w 2001 roku czy upadek banku Lehman Brothers w 2008 roku. 

Obecnie cały świat wchodzi w kryzys gospodarczy, zmienia się też – na jak długo, tego naprawdę nie wiemy – nasze codziennie życie. „Czarny łabędź” ma jednak to do siebie, że może nieść ze sobą nie tylko negatywne, lecz także pozytywne skutki (o ile będziemy umieli z nich skorzystać). Czy więc ten okropny czas może nas czegoś nauczyć? Jaką lekcję powinniśmy wyciągnąć z pandemii?

Koronawirus spowodował nie tylko zerwanie globalnych łańcuchów dostaw. Wpłynął także na więzi międzyludzkie. Większość Polaków znosi naszą wielką narodową kwarantannę dość ciężko, bo brakuje im kontaktów z najbliższymi. Jak wielką wartością jest rodzina, niektórzy z nas mogli sobie boleśnie uświadomić w trakcie Wielkanocy. Te święta były wyjątkowo refleksyjne i dla większości z nas inne niż wszystkie. Wzrosła liczba połączeń telefonicznych i wielu znajomych mówiło mi, że siedząc w domu, odnowiło stare kontakty. Rodzina i nasi najbliżsi okazali się też tymi, którzy w pierwszej kolejności nieśli wsparcie w tych trudnych chwilach.

Byłam wzruszona, kiedy zobaczyłam, ile osób postanowiło pomagać seniorom w robieniu zakupów. W akcję szycia maseczek ochronnych włączyły się ochoczo siostry zakonne i koła gospodyń wiejskich. Firmy w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu przekazują pieniądze, środki higieny i jedzenie szpitalom. Wszyscy, bez względu na różnice, zjednoczyliśmy się w obliczu zagrożenia. Kryzys pokazał nam, jak wielką wartość ma wspólnota i że człowiek żyje nie tylko dla siebie, lecz przede wszystkim dla innych.

Solidarne społeczeństwo tworzy silne państwo, a tylko takie państwo jest zdolne poradzić sobie z największymi wyzwaniami. 

Reakcją rządów na pandemię było zamknięcie granic. Każdy kraj został pozostawiony sam sobie. Okazało się, że motywowane wyłącznie chęcią zysku opieranie się na globalnych łańcuchach dostaw nie zapewnia bezpieczeństwa. Najłatwiej w obliczu kryzysu miały te firmy, które oparły swoją działalność na lokalnych dostawcach. Pandemia dobitnie pokazała, że kapitał ma narodowość. Największe spółki skarbu państwa ruszyły do pomocy Polakom. Można było też zaobserwować wzrost zainteresowania konsumentów polskimi produktami. Polacy ruszyli do akcji zakupu voucherów na usługi od małych przedsiębiorców. Koronawirus powinien być dla nas lekcją, aby zawsze pielęgnować nasz patriotyzm gospodarczy. Bo to właśnie polskie firmy, w momencie próby, będą wspierać nas i naszą gospodarkę. W końcu budują ją na co dzień.

O czymś jednak było wyjątkowo cicho w trakcie tych pierwszych miesięcy epidemii. Gdzie się podziały tęczowe flagi ideologów LGBT? Gdzie się podziała Greta Thunberg? Gdzie tzw. zwolennicy świeckiego państwa? Dlaczego w obliczu olbrzymiej odpowiedzialności opozycja przestała nakłaniać do przekazania większych kompetencji samorządom?

Czemu prywatna służba zdrowia nie zdała egzaminu? 

Kryzysy i to, jak się podczas nich zachowujemy, pokazują nasze prawdziwe oblicze. Jedni politycy notują kilkunastoprocentowy wzrost poparcia, inni – jeszcze większy spadek.

Bańki medialne pękły. Jednocześnie okazało się, że niektóre pojęcia, wartości i postawy są ponadczasowe, a inne to po prostu wydmuszki. Koronawirus daje nam pewną lekcję – warto zawsze opowiadać się za tym, co stałe, i budować na skale, a nie na piasku. Jeśli Polskę będziemy budować na rodzinie, solidarności społecznej i patriotyzmie gospodarczym, to oprze się ona każdemu kryzysowi. A na co dzień będzie także Polską sprawiedliwą, Polską naszych marzeń.


Autorka jest wiceministrem funduszy i polityki regionalnej

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane