Dobry także do tego, by przybliżyć się do Niego, nawiązać relację osobową z Panem, który nadchodzi. Jeśli nam się uda, doświadczymy, że nasz Bóg nie jest wytworem ludzkiej wyobraźni czy dawnych podań, a wiara zlepkiem liturgicznych rytuałów, zbiorem nakazów i zakazów, nośnikiem wartości, którymi kierują się przyzwoici ludzie. Kto tak traktuje naszą wiarę, często wykorzystując do moralnego podbudowywania swojej ideologii, wypacza ją.
Nasz Zbawiciel przychodzi do nas jako osoba, chce z nami nawiązać relację, by dać nam prawdziwe szczęście, obdarować przyjaźnią mocniejszą niż wszystkie więzy tego świata. Proponuje nam drogę, na której każdy – z naciskiem na każdy – może się uświęcić. Jeżeli identyfikujemy się z hasłem „My chcemy Boga”, najpierw zaprośmy Go do swojego życia. Wsłuchajmy się w to, co ma nam do powiedzenia. Jeśli to piękne hasło nieść będziemy tylko na sztandarach, nic nie zrozumiemy z misterium wiary. Nic też nie zmienimy w świecie, który nas otacza. A my chcemy przecież Polski Chrystusowej. Zacznijmy więc najpierw od naszych serc.
W czasie rozpoczynającym nowy rok liturgiczny tych kilka myśli zostawiam pod rozwagę. Warto dobrze się przygotować do świętowania przyjścia na świat Syna Bożego.
Adwent to także czas przygotowania do naszej kibicowskiej pielgrzymki. Pracy jest jeszcze dużo. Organizacyjnie powoli wszystko dopinamy. Pielgrzymka będzie miała charakter jubileuszowy, bo to dziesiąta odsłona naszej wspólnej modlitwy na Jasnej Górze. Przygotowaliśmy kilka niespodzianek, mam nadzieję, że wszystkie wypalą. Na razie poprzez m.in. media społecznościowe można nabywać okolicznościowe szaliki-cegiełki z hasłem: „Bóg Honor Ojczyzna”. Na szczegółowe przedstawienie programu przyjdzie jeszcze czas. W każdym razie 13 stycznia 2018 r. spotykamy się w duchowej stolicy naszej ukochanej Ojczyzny, by się za nią modlić pod hasłem: „Dla Niepodległej! ”. Wszystkich zapraszam do modlitwy za tę piękną inicjatywę, która – jak wierzę – przynosi i przynosić będzie wiele dobrych owoców.