Na takie poglądy młodzieży zareagował Donald Tusk, który ogłosił odebranie młodym ulgi – zerowego PIT dla osób do 26. roku życia. Natomiast Włodzimierz Czarzasty, marszałkujący Sejmowi, postanowił przyłączyć się do owego zera procent młodych oceniających Nawrockiego fatalnie i wypowiedział się na temat koncertu Skolima u prezydenta, że „to jest porąbane”. Nikt z młodych, którzy byli w Juracie, nie może tego pamiętać, ale Czarzasty za komuny stał na czele potężnej agencji Alma-Art, która decydowała, który muzyk dostanie pieniądze, a który nie; który rockman z Zachodu może do Polski wjechać, a którego nie wpuszczać; organizowała też wyjazdy zespołów do Związku Sowieckiego, a Kazika Staszewskiego chciała zmusić do występu na święcie „Trybuny Ludu”. Jak wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie… Dlatego Czarzasty najchętniej ubrałby dziewczyny z teledysków Skolima w czerwone krawaty i nie łapie, że teraz, mimo iż został pożal się Boże drugą osobą w państwie,