Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Teluk
11.02.2026 07:00

Czarzasty kontra USA

Podgrzewanie konfliktu między marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem Tomem Rose’em nie służy polskiej racji stanu. Czarzasty powiedział zbyt dużo, a antyamerykanizm lewicy co chwilę się ujawnia.

Choćby za sprawą posłanki Anny Marii Żukowskiej, która oznajmiła amerykańskim korporacjom: „Dojedziemy was”. Taka postawa ma podłoże historyczne. PZPR, z którego wywodzi się Czarzasty, była bezwzględnie lojalna wobec ZSRS. Nostalgię słychać w wypowiedziach marszałka. Przecież to on grzmiał, że Armia Czerwona wyzwalała polskie ziemie. To on odsądzał od czci i wiary Żołnierzy Wyklętych, którzy przeciwstawili się władzy ludowej. Czarzasty jest człowiekiem z innej epoki i nie nadaje się do współczesnej dyplomacji. Może więc dziwić, dlaczego bronią go MSZ i premier. Do wyjaśnienia, w trybie pilnym, są także związki Czarzastego ze współczesną Rosją. Czasy nieudanego resetu z Moskwą już minęły. Jako jedna z najważniejszych osób w państwie marszałek Sejmu powinien być nieskazitelny jak żona cezara.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane