Pisałem kiedyś o tym, jak agencja SEC New Gate chciała, abym na zamówienie przygotował materiał uderzający w konkurencję dla ich klienta. W efekcie tej zmasowanej akcji lobbingowej Ministerstwo Finansów, na czele z Andrzejem Domańskim, pod płaszczykiem uszczelniania systemu zaczęło wprowadzać przepisy, które nie tylko nie regulują rynku, ale uderzają w konkretne produkty, jednocześnie pozostawiając inne bez konieczności płacenia akcyzy. To oznacza ogromne straty dla budżetu państwa i krociowe zyski dla handlarzy chińskimi e-papierosami, którzy ogrywają fiskusa. Resort finansów wprowadza m.in. przepisy, które nałożyły akcyzę na mało popularne jednorazówki, tzw. indukcyjne. Główni gracze na rynku obeszli nawet to, błyskawicznie oferując produkt, który nie podlega pod te przepisy, bo grzałka nie jest indukcyjna.
Chińskie e-papierosy pod ochroną
Rząd Donalda Tuska szedł po władzę, zapowiadając uregulowanie rynku e-papierosów, po które chętnie sięgają młodzi ludzie. Plan się nie udał. Branża importerów chińskich e-papierosów zaangażowała do tego nie tylko wpływowych PR-owców i lobbystów, ale również prawników, posiadających dobre relacje w tym rządzie, płacąc miliony złotych.