Nawet mnie to zdziwiło, bo w tym miejscu bardziej oczywisty byłby klikbajt, że „Polacy wstydzą się za Polskę” albo „cudzoziemcy przerażeni polskim zaściankiem”. Czasy się zmieniają, więc i naczelny organ lewo-liberalnych elit także musi niekiedy opublikować coś miłego o „tym kraju”. Internet naprawdę pełen jest filmików o tym, jak czyste i spokojne są polskie miasta, jak bezpieczna jest komunikacja publiczna nawet późną nocą i jak sielsko goście z zagranicy mogą tutaj spędzać czas, bez strachu, że zwykły spacer mniej lub bardziej uczęszczaną okolicą zmieni się w życiową tragedię. To oczywiście nie znaczy, że nie dzieją się u nas rzeczy złe i straszne. Ale gdy pomyśleć, że przez dekady karmiono nas ideologią, wedle której polskość to nienormalność; gdy pomyśleć, że przez dekady naprawdę wpływowe środowiska przekonywały swoich wyznawców, że Polska to kraj faszystowskich karków, którzy tylko marzą, by każdemu spuścić łomot, gołym okiem widać różnicę między zachwytem naszych gości a wiecznym tonem niezadowolenia z polskości tzw. elit.
Cała prawda o „tym kraju”
Kilka dni temu na stronie głównej portalu Wyborcza.pl zobaczyłem wideomateriał pod tytułem „Zagraniczni turyści zachwycają się Polską”.