Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marek Bober
14.01.2026 09:34

Bruksela budzi politowanie

Minister spraw zagranicznych Hiszpanii José Manuel Albares oznajmił, że Donald Trump podejmuje „próbę zmiany zasad międzynarodowego porządku”. Stwierdził, że konieczne jest „dążenie do utworzenia europejskiej armii”, która zapewniłaby Europie własną obronę „bez zależności od stron trzecich”, takich jak USA.

Zaznaczmy, że wezwanie pojawiło się ze strony przedstawiciela kraju, który nawet nie wydaje 2 proc. PKB na obronność. W marcu 2025 r. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że ​​europejska armia będzie niezbędna, aby „odstraszyć” Rosję od dalszych agresywnych działań. „Nadszedł czas, aby zbudować europejską unię obronną, która zapewni pokój na naszym kontynencie dzięki jedności i sile. To jest moment Europy. I Europa sprosta temu wyzwaniu” – dodała. I powiedziała to osoba, która nie reprezentuje żadnego kraju i nie ma wojska za sobą, poza armią urzędników w Brukseli. Nie dziwi więc, że na tego typu apele amerykańscy politycy i wojskowi patrzą z politowaniem.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane