Tajemnice sędziego, agenta Łukaszenki » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Białoruś pręży muskuły

Dyktator z Mińska od czasu do czasu musi o sobie przypomnieć i rzuca słowa na wiatr, w stylu Dymitra Medwiediewa nieustannie szczującego na NATO, Zachód i Polskę.

Jako młodszy brat Rosji Białoruś jest wykorzystywana w wojnie hybrydowej do destabilizacji sąsiadów i jako propagandowy straszak. Podobnie działo się rok temu, gdy pochód Grupy Wagnera pod dowództwem Jewgienija Prigożyna przedstawiano jako początek ataku na przesmyk suwalski. Teraz mamy okazję obserwować podobne opinie. Alaksandr Łukaszenka wprost zapytał swoją armię o możliwość zajęcia części Litwy i Polski. Następnie oświadczył, że Białoruś przygotuje się do wojny. Faktycznie ma to związek z ćwiczeniami wojskowymi w obwodach homelskim i grodzieńskim. Białoruś na szczęście jest zbyt słaba, aby stanowić zagrożenie dla naszego kraju. Ponadto Łukaszenka ryzykowałby upadek stworzonego przez siebie systemu władzy. Retoryczne popisy dyktatora to nic innego, ja zwykłe prężenie muskułów pod publiczkę.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Tomasz Teluk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo